Strona 2 z 3
: śr cze 12, 2013 11:04
autor: cheles
Kuźwa nieźle. Współczuję kolegom. Widzę, że czas poszukać w garażu i przełożyć do bagażnika ochraniacz na Touranka. Gdzieś mam gruby pokrowiec, pierwotnie służył do pocisków, będę musiał wymierzyć czy przykryje całe autko.
: śr cze 12, 2013 21:24
autor: aawol
ochraniacz niewiele pomoże - przecież nie będziesz codzinne okrywal auta a jak trafi się grad to zazwyczaj nagle i wątpię czy rozsądne będzie wtedy biec na parking - taki grad jak w Tychach może nieźle obić również człowieka.... skoro wybijał szyby to co zrobi głowie jak trafi???
: śr cze 12, 2013 21:43
autor: Icemen181
Kolega dostał w głowę gradem, nie należało to do przyjemnych doznań.
Re: Gradobicia
: śr cze 12, 2013 23:24
autor: Kris_Poland
Blupol pisze:Cóż, zmora ostatnich lat
Mnie dopadło w ub. roku we Włoszech, ale takiego czegoś jak w Tychach to jeszcze nie widziałem:
http://www.youtube.com/watch?v=aNY-Mktt9yg
Najgorsze, że ciężako wydębnić odszkodowanie.
PS> nie kupujcie Touranów z Tych

jak ciezko, masz to w AC
: śr cze 12, 2013 23:43
autor: ralf
Jeżeli się je ma

: śr cze 12, 2013 23:48
autor: Kris_Poland
ralf pisze:Jeżeli się je ma

fakt, ale to ok 100 msc jak sie ma starsze auto to warto/ pokrywa wszelkie przygody, no jak sie ma nowke albo kredyt to niestety mus...
: czw cze 13, 2013 08:49
autor: tomasino74
Kolega dostał w głowę gradem
Ja jak filmowałem gradobicie u nas, to dostałem kulką, chyba niezbyt dużą, w samą końcówkę... zgadnijcie czego

. Jak z krzykiem wskoczyłem do domu, to wszyscy w panice byli co mi się stało.
Wczoraj idąc do pracy widziałem opla insignia na wodzisławskiej rejestracji, na samej masce miał ze 150-200 sporych wgniotek, normalnie masakra przez duże M, dodam tylko, że facet wcześniej jeździł Touranem, ale w tamtym roku zmienił samochód właśnie na opla.
: czw cze 13, 2013 10:35
autor: cheles
aawol,
Tyle, że myślę, żeby zabierać go w drogę. Autko mam garażowane, a jeżeli gdzieś w trasie lub na działce mnie dopadnie to może się przydać. Pod warunkiem, że będę w pobliżu.
: czw cze 13, 2013 11:54
autor: aki
tomasino74 pisze:Kolega dostał w głowę gradem
Wczoraj idąc do pracy widziałem opla insignia na wodzisławskiej rejestracji, na samej masce miał ze 150-200 sporych wgniotek, normalnie masakra przez duże M, dodam tylko, że facet wcześniej jeździł Touranem, ale w tamtym roku zmienił samochód właśnie na opla.
wiesz dlaczego taka zmasakrowana była ta Insignia? Bo gdyby koleś pozostał przy Touranie lecz nowszym to by tak jego auto nie wyglądała, kara Boska za zdradę marki

: śr cze 19, 2013 11:46
autor: cheles
aki pisze:tomasino74 pisze:Kolega dostał w głowę gradem
Wczoraj idąc do pracy widziałem opla insignia na wodzisławskiej rejestracji, na samej masce miał ze 150-200 sporych wgniotek, normalnie masakra przez duże M, dodam tylko, że facet wcześniej jeździł Touranem, ale w tamtym roku zmienił samochód właśnie na opla.
wiesz dlaczego taka zmasakrowana była ta Insignia? Bo gdyby koleś pozostał przy Touranie lecz nowszym to by tak jego auto nie wyglądała, kara Boska za zdradę marki

Tak dla uzupełnienia tematu:
http://kontakt24.tvn24.pl/temat,pod-kol ... goryId=496
: śr cze 19, 2013 20:58
autor: aawol
jest ostrzeżenie dla praktycznie całej południowej części Polski..... najwyższa pora ogarnąć w garażu coby noc spokojnie przespać....
: śr cze 19, 2013 22:05
autor: seba244
Ja przez gradobicie byłem prawie 50 godzin w robocie....
Koledze uszkodził 2 auta , rynny, i dach ( blachodachówka) ok 120 dziur w dachu....
Ja z gradobiciem jak zwykle mam szczęście( odpukać).... nie płace AC od początku jak miałem malucha i dalej nie będe płacił

, auto zawsze pod chmurką a mam 2 garaże i stoją puste

: śr cze 19, 2013 22:07
autor: lock00
seba244, mnie wczoraj uratowało cb, ze za 10 km spadaja jajka....
: czw cze 20, 2013 08:53
autor: cheles
Dla kolegów z południa PL wyrazy współczucia.
: sob cze 22, 2013 23:43
autor: Blupol
Słuchajcie - dzisiaj miałem prawdziwy wyścig z czasem
Odwoziłem kolegę by potem dołączyć do grilla u teściowej. Z tego kierunku coś tam grzmiało i ciemne chmury szły. Nagle telefon od żony (w tle ogromny hałas) - "uciekaj! u nas gradobicie!!!" Szlag, pomyślałem - co robić? Do garażu 7 km, nie zdążę. Odwiozłem szybko kumpla i pomysł: KRYTY parking pod Sellgrossem! No to dawaj - gaz do dechy i...czerwone światło! - do celu: 2 km, pojawiły się pierwsze krople. OK, ruszamy - zawalidroga przede mną rusza niemrawo, daję po titku (ehhh nie lubię, ale w tym wypadku...). OK, dwupasmówka rozpędzam się, z daleka widać już halę marketu. Niestety! ZNĂW światła do skrętu w lewo i czerwone!!

Stoję, stoję, deszcz coraz mocniejszy, ciemno też i pierwsze kulki gradu! Nie, nieeee....tylko nie teraz: do celu: 300m, GDZIE K... TE ZIELONE ?!?!?! - wrzeszczę nie wiadomo do kogo... JEST! Ruszam szybko w dół, brama i parking, uff. Gaszę silnik, wychodzę i jak nie pierdyknie gradem! Co prawda nie tak duży jak w Tychach ostatnio, ale całkiem spory - ok 3-4 cm, średnicy. Wali niemiłosiernie, kierowcy w panice uciekają spod pobliskiego Tesco na "mój" parking. Obserwujemy, filmujemy, niektórzy już oglądają zniszczenia. 10 minut i koniec, trochę deszczu jeszcze, ale można ruszać. Po drodze połamane gałęzie, masa liści, pełno wody i autkom też się dostało (współczuję)

Tym razem udało się
Swoją drogą - co za czasy, co burza to człowiek drży...