aawol, wymyśliłeś coś?
Bo ja w swoim też coś mam nie tak z tym układem chłodzenia.
Płynu ubywa, jest duże ciśnienie w układzie - jak odkręcam korek na zimnym to też jest syk i się płyn podnosi - i w zasadzie to mam to chyba od zakupu, bo już na początku musiałem wymienić chłonicę (uł był dziurawy), potem pęknięty na zgięciu gumowy wężyk wychodzący z silnika. Nie mam za bardzo pomysłu. Jakieś problemy ze zbyt dużym ciśnieniem mi wszystko rozsadza?
PS. Wydaje mi się, że w lato się to nie działo, tylko w zimie.
PS1. Czy jest jakiś płyn, który można bezpiecznie dolać do układu, a który np. świeci w UV?
PS2. Ja u siebie wymieniłem korek na nówkę z ASO, ale nic to nie zmieniło. Płynu nadal ubywa i nadal jak samochód przestoi całą noc pod chmurką i rano odkręcam korek to syczy i przybywa nieco płynu (ale nie wraca do poziomu startowego). Po tych kilku godzinach, przy 1 stopniu temperatury silnik jest przecież wystudzony i ciśnienie powinno wrócić do normy - czy źle mówię?
PS3. Jeszcze dziś raz oglądałem, czy nie ma wycieków itd., ale z góry nigdzie nie widać.
Co obstawiacie, że warto wymienić? Może zacznijmy od najtańszych, bo mam zamiar znaleźć przyczynę. Chyba, że ktoś ma jakiegoś magika, który mi to namierzy, to chętnie skorzystam
