mieszkoma pisze:zimar 100% racji- też to słyszałem od człowieka, który pracował w Orlenie (ale nie na stacji

)
Chester, też racja
zazwyczaj tankuję na Lukoil u siebie pod blokiem. W wakacje pożyczyłem tourana wujkowi, który zatankował na stacji Orlen przejechał 2 skrzyżowania i Turek zdechł. I do dzisiaj mam 20L. "paliwa" w garażu.

Ostatnio zaliczyłem trasę do Włoch.
Tankowałem w sumie 3 razy za granicą, 2x Shell (czechy, austria), 1 raz w austrii w drodze powrotnej na jakiejś innej nieznanej u nas stacji.
Następnie na Shellu na wylocie z Katowic w strone W-wy.
Koło mnie jest Lukoil (przy trasie E77, stacja oblegana przez auta), rok temu wymieniali tam wszystkie zbiorniki w ziemi, stacja była nieczynna z miesiąc.
Przed wyjazdem nad morze dotankowałem tam Turka, weszło do pełna jakieś 15l.
Dojechałem do Władysławowa, na strasie z Radomia 510km spalił mi kolo 7l/100.
Po kilku dniach postoju we Władku nie chciał już odpalić. przypadek opisany w innym wątku.
Teraz pytanie, które paliwo było do dupy?