Strona 5 z 9

: wt lut 07, 2012 02:01
autor: Piotr1979
matti1535 pisze:Nie bardzo rozumiem wasze problemy. Bez względu na temperaturę kręcę za pierwszym razem i oby tak pozostało ;) Nie ma to jak benzynka i prosty silniczek. Dodam, że akumulator od nowości...
Swięte słowa.

: wt lut 07, 2012 02:02
autor: LYJO
To się cieszcie, że nie macie tego problemu :P

: wt lut 07, 2012 10:01
autor: Dodi
matti1535 pisze:Nie bardzo rozumiem wasze problemy. Bez względu na temperaturę kręcę za pierwszym razem i oby tak pozostało ;) Nie ma to jak benzynka i prosty silniczek. Dodam, że akumulator od nowości...
weż sobie diesla na zime to nas zrozumiesz...

: wt lut 07, 2012 10:11
autor: jeżu
matti1535 pisze:Nie bardzo rozumiem wasze problemy. Bez względu na temperaturę kręcę za pierwszym razem i oby tak pozostało ;) Nie ma to jak benzynka i prosty silniczek. Dodam, że akumulator od nowości...
Chyba nie miałeś nigdy diesla.... :hahaha:

: wt lut 07, 2012 10:29
autor: Muti
u mnie dzisiaj było -20 nad ranem i jedno podgrzanie świec i za pierwszym razem odpalił tylko na początku trochę nierówno pracował,ale po 10sek sie uspokoił ;)

: wt lut 07, 2012 23:34
autor: matti1535
No nie miałem i omijam z daleka ;)

: śr lut 08, 2012 10:58
autor: Tomas
matti1535 pisze:No nie miałem i omijam z daleka ;)
a to mój pierwszy diesel i bardzo sobie chwalę, może nie wiesz co tracisz ? oprócz kasy na benzynkę oczywiście ;)

: śr lut 08, 2012 20:10
autor: rock4
a teraz ja :> :
Wczoraj będąc jakie 300km od domu (w delegacji) dzwoni żona: "samochód (Touran) mi zgasł na środku drogi, nie chce odpalić, co mam robić...?". Ja dzwonię do mechanika, mechanika nie ma w Bolesławcu, dzwonię do znajomych, którzy mogli by ewentualnie wziąć na hol słyszę "będziemy do godziny, jesteśmy poza Bolesławcem, do Bolesławca mamy jakieś 40km", w między czasie dzwonię do żony: "musisz czekać".
Mija 5-10 minut dzwoni żona: "Marek, auto odpaliło, nie pali się żadna kontrolka, mogę jechać dalej?"
I co na to powiecie?
Okoliczności: temp. -12C, opalił za pierwszym razem, wcześniej przejechał jakieś 3,5km (dom->żłobek), samochód zgasł na trasie: żłobek->praca. Temp. płynu chłodniczego jakieś 60C. Droga: lekko z górki. Paliwo tankuję na BP, ze względu na ostatnie ceny paliw tankuję zwykły ON

: śr lut 08, 2012 21:43
autor: Cyrus
Może paliwo przymarzło ?? W niedzielę miałem przyjemność spotkać gościa z Volvo któremu samochód odpalał z problemami a jak już podpalił to po 10min sam gasł.

: śr lut 08, 2012 21:44
autor: rumun_58
rock4, a przed zgaśnięciem migały jakieś kontrolki? Auto się dławiło itp itd? Żona coś takiego zauważyła?

: śr lut 08, 2012 22:10
autor: rock4
rumun_58, rano standardowo zapaliła się ikonka niskiego stanu płynu chłodniczego, ale po odskrobaniu szyb żonka zgasiła auto, odpaliła ponownie i ikona się nie pojawiła. co do pozostałych kontrolek nic nie świeciło - zaraz by do mnie dzwoniła. Co do dławienia... pytałem i twierdzi że nic nie zauważyła.
Skłaniałbym się do tego co napisał Cyrus - zamarznięte paliwo, ale dlaczego zdołała przejechać 5km i dopiero wtedy zgasło? Tą sprawę chyba wyjaśnić może Molder i Skali z Archiwum X ;)

: śr lut 08, 2012 22:24
autor: rumun_58
To jeśli nie było dławienia, ani dyskoteki przed zgaśnieciem to możliwa jest opcja taka jak napisał Cyrus, tylko dziwne bo -12 to nie jest jakaś ekstremalna temperatura. Mojemu szwagrowi jak był w górach przy -30 tak się zrobiło, że auto odpaliło, ujechał z 10 minut i koniec, auto nie chciało odpalić, dopiero jak wylał gorącą wodę na filtr odczekał chwilę to puściło i pojechał dalej, stało się tak, bo woda się wytrąciła i sobie przymarzła, tylko że twoja żona pewnie niczym nie ogrzewała a przez 10 minut to i temperatura nie wzrosła mocno więc dziwne to to to ;)

: śr lut 08, 2012 22:55
autor: ptomek2
A nie wydaje się wam że po 10 min. To już filtr paliwa był Ciepły? Chyba że przewody zlapalo.

: śr lut 08, 2012 23:03
autor: jeżu
ptomek2 pisze:Chyba że przewody zlapalo.
Dokładnie przypadłości Diesla. Ale tak jak Rumun58 stwierdził, to już raczej poniżej -20C. są takie cyrki. Dochodzi do tego tez jakość paliwa...

: śr lut 08, 2012 23:16
autor: rock4
Od dzisiaj mam nową zasadę. Zimą tankuję paliwo typu Ultimate, Verva itp. albo przynajmniej przy każdym tankowaniu buteleczka gumijagód (np. STP) do baku.