Strona 5 z 8
: czw lip 04, 2013 12:12
autor: jeżu
Tez dzięki za przycisk....

Poleciało.....
: czw lip 04, 2013 12:15
autor: cheles
Ok. Cieszę, że dzisiaj zaczynają dochodzić. Wczoraj jeden z kolegów nie doczekał się listonosza a ja zacząłem myśleć, żeby ponowić zamówienie do ASO na swój koszt gdyby mi PP nawaliła na całej linii. A tak kamień z serca.
A i jeszcze jedno. Do koperty wrzuciłem ulotkę OHP, specjalnie gdybyście mieli lub znali kogoś kto potrzebuje pomocy zdobycia zawodu, szkolenia to w każdym województwie jest Komenda.
: czw lip 04, 2013 13:42
autor: rasta
a teraz ci co wydali pieniądze na nowy "cycek" niech patrzą i płaczą . zdemontowałem i pomalowałem stary

... tu nie chodzi o kasę ( około 20 zł za nowy) ale o satysfakcje że można

: czw lip 04, 2013 14:00
autor: Bzyku
rasta, coś ściemniasz?

wygląda jak oryginał! przyznaj się że malowanie nie wyszło

i kupiłeś nowy?

: czw lip 04, 2013 14:09
autor: cheles
Bzyku,
Zawziął się i pomalował. Wiem co mówię bo mi fotę przesłał.
: czw lip 04, 2013 15:20
autor: GioW
Rasta a cenowo jak to wygląda? ile ten sprayek z efektem chromu kosztował

a co najważniejsze ile ten "lakier" wytrzyma na tym guziczku
a tu opis sprayka znaleziony w sieci:
"lakiery przeznaczone są przede wszystkim do dekoracji, posiadają jedynie ograniczoną odporność na ścieranie; można nimi malować elementy z: drewna, metalu, aluminium, szkła, kamienia, betonu oraz niektórych tworzyw sztucznych i plastików
doskonale nadają się do malowania żywych kwiatów jedliny stroików świątecznych i dekoracji świątecznych dekoracji wystaw sklepowych dla firm budujących stoiska targowe
i przede wszystkim dla rynku florystycznego dla kwiaciarni"

: czw lip 04, 2013 15:22
autor: cheles
GioW pisze: co najważniejsze ile ten "lakier" wytrzyma na tym guziczku

Janek weź nie denerwuj
Rasty pytaniami.
: czw lip 04, 2013 15:44
autor: rasta
spray "chrom" znalazłem w garażu

więc nic do stracenia co do trwałości..... zobaczymy ile wytrzyma. i tak trzeba demontować stary, by wymienić na nowy-srebrny , jak będzie się ścierać to kupię w ASO , a na razie to możecie się podenerwować że wymieniliście na nowy za kaskę a z starym możecie zrobić sobie breloczek do kluczy

: czw lip 04, 2013 19:55
autor: niko02
Spray pewnie ze 4 dychy będzie kosztował, zejdzie za miesiąc i 2 razy robota

. Żartuję oczywiście. Też mam taki spray ale nie mam auta

. Poczekam, jak wróci i dla porównania pokażę pomalowany i ori
[ Dodano: Czw Lip 04, 2013 19:58 ]
Leszku doszło. Dzięki.

: czw lip 04, 2013 20:15
autor: adas81
cheles, tak na marginesie to był dziś listonosz i nic nie przyniósł. Ale to nie tylko od Ciebie nie dostałem jeszcze przesyłki, bo zamówiłem wlepe klubową gdzieś chyba pare dni przed zamówieniem od Ciebie i też jeszcze nie dostałem...
Żona też zamówiła coś na alledrogo i też nie ma przesyłki...
Coś na poczcie spie....li...
: czw lip 04, 2013 21:12
autor: jeżu
Eee to u mnie już przycisk czekał jak przyszedłem dziś do pracy....
Po pracy......

: czw lip 04, 2013 21:16
autor: adas81
Nice....zazdroszcze, i widzę ładne skórki....i wiadomo...smycz klubowa

: pt lip 05, 2013 08:14
autor: cheles
adas81,
Dobrze, że przynajmniej wpisałem swój adres nadawcy. Jeżeli nie dojdzie to za jakiś czas mam nadzieję, że PP zwróci do mnie. A my się dogadamy.
Do kolegi KIT1 też przesyła doszła. Marekk nie zaufał PP i sam osobiście odebrał.
: pt lip 05, 2013 10:03
autor: adas81
Nie ma problemu, nie chodzi tu przecież o jakieś mega pieniążki, tylko ta poczta....ahh.... brak słów
: pt lip 05, 2013 10:14
autor: cheles
adas81,
Pewnie, że nie, ale wkurza mnie PP i tyle.
Kiedyś zamawiałem u Jarrego sterownik do kiery. Umówiony na wymianę byłem w piątek. Jarry wysłał tydzień wcześniej, podał numer przesyłki. Sprawdzam widzę, że nadano w we wtorek sprawdzam ok. jest już w Wawie. A za trzy godziny wpis - odesłano do nadawcy.
Myślałem, że zatłukę.
Wydzwoniłem wszystkich na PP. I guzik. Dzwonię do Roberta, specjalnie pojechał w środę na pocztę odebrał i dzwoni do mnie. Na kopercie jakiś debil z PP napisał: nie ma takiej ulicy w Warszawie. (adres był prawidłowy) Więc Robert jeszcze raz mi wysyłał z dopiskiem cytat:
To jest kur** w 100% prawidłowy adres
Najlepsze to było to, że w czwartek pojechałem po pracy na PP żeby odebrać. Pani w okienku mówi tak jest ale odebrać to ja mogę w piątek bo mają nowy system komputerowy.

To mało co a babę przez tę szparę w okienku nie wyciągnąłem na zewnątrz.
Na koniec jak wychodziłem z PP wpadłem na mojego listonosza. Wziął oddał podpisałem odbiór.