Migajace światła, kontrolki!!!
: pt sty 06, 2012 21:52
witam kolegów chciałem sie podzielic swoim przypadkiem, który został w końcu rozwiązany. Przez 4 miesiące męczyłem sie z migającymi siwatłami jak samochód był zimny ( zaraz po rozruchu) później mu przechodziło po kilku przejechanych km, czasami migało podswietlenie jednych drzwi, innym razem deski rozdzielczej..., co kilka tygodni podczas zapłonu zerował sie licznik km ten który sie kasuje. przypadłości pojawiały sie nieregularnie. nieraz po wyłaczeniu silnika zaczynało wszystko migać, podsiwetlenie deski, siłowniki centralnego zamka itp... vcds nie wykrywał zadnych błędów które mogły by nakierowac na usterke.
Wreszcie po kilku miesiacach po wyprowadzeniu samochodu z mojej posesji i powrocie do auta po 10 minutach samochód nie chciał zapalic i wszystko zamarło.... czasami odezwał sie siłownik centralnego, innym razem mignęło podświetlenie deski rozdzielczej ( akumulator praktycznie nowy, klemy po przegladzie oczyszczone zabezpieczone tawotem). zawsze usterka pojawiała sie na kilka sekund wiec było ciężko ja zlokalizowac , tym razem cossiadło na amen. Wziąłem próbówkę do ręki i okazało sie że żarówka swieci pełnym blaskiem na aku a po podpieciu jednego przewodu do masy świeci połowa jasności... wziałem przewód rozruchowy zbocznikowałem masowy ( miedzy minusem aku a masa samochodu) i wszystko odżyło. przyczyna była taka ze nie kontaktował on, oryginalnie jest zaciskany w klemach, szybko poszedłem do garazu zrobiłem pożądny nowy przewód i samochód jak nowy.......
Opisuję tę przygodę, poniewaz może komus sie powtórzę te nietypowe usterki a objawy (sekundowe zaniki migania itp) nie świadcza jaka może byc przyczyna- podejrzewałem moduły, złacze komputera itp a przypadłośc prosta... Myśle że przyczyna to zbyt słabe sprasowanie w VW klem , przewód z czasem sie utleniał i raz kontaktował raz nie ( napiecie spadło do 5v)
pozdrawiam
Wreszcie po kilku miesiacach po wyprowadzeniu samochodu z mojej posesji i powrocie do auta po 10 minutach samochód nie chciał zapalic i wszystko zamarło.... czasami odezwał sie siłownik centralnego, innym razem mignęło podświetlenie deski rozdzielczej ( akumulator praktycznie nowy, klemy po przegladzie oczyszczone zabezpieczone tawotem). zawsze usterka pojawiała sie na kilka sekund wiec było ciężko ja zlokalizowac , tym razem cossiadło na amen. Wziąłem próbówkę do ręki i okazało sie że żarówka swieci pełnym blaskiem na aku a po podpieciu jednego przewodu do masy świeci połowa jasności... wziałem przewód rozruchowy zbocznikowałem masowy ( miedzy minusem aku a masa samochodu) i wszystko odżyło. przyczyna była taka ze nie kontaktował on, oryginalnie jest zaciskany w klemach, szybko poszedłem do garazu zrobiłem pożądny nowy przewód i samochód jak nowy.......
Opisuję tę przygodę, poniewaz może komus sie powtórzę te nietypowe usterki a objawy (sekundowe zaniki migania itp) nie świadcza jaka może byc przyczyna- podejrzewałem moduły, złacze komputera itp a przypadłośc prosta... Myśle że przyczyna to zbyt słabe sprasowanie w VW klem , przewód z czasem sie utleniał i raz kontaktował raz nie ( napiecie spadło do 5v)
pozdrawiam