niko02 pisze:
Znaczy to, że nadciśnienie upuszczało płyn gdzieś poza korkiem.
Zlikwidowałem objaw Przyczyna się zamaskowała.
Czasem pomysły mnie rozwalają
To jedynie może świadczyć o minimalnym przedmuchu UPG
A to że jeździłeś z dziurą w zbiorniczku to masz tylko fuks że nie zagotował ci się płyn w wakacje w upał w korku że wentylatory na tyle działały sprawnie na załączonym AC że do tego nie dopuścuiły.
Jak byc nie miał AC ON to już dawno silnik byłby naprawiony bo wentylatory w wersji bez AC lub AC OFF załanczają sie przy temp płynu w okolicy 110C. Na opakowaniu płynu masz napisane wrzenie płyny przy ok 150C? ale tylko jeśli układ jest szczelny i jest nadciśnienie.
Ja to przerabiałem u siebie w poprzednim aucie.
Jeździłem nim 6 lat i rok po zakupie było identyko jak u Ciebie.
Przy odkręcaniu zbiorniczka nawet na chłodnym było wyraźne sykkk i to mi nie dawało spokoju.
Potem musiałem dolewać płynu ok 100ml na 1K km i tak jest do dzisiaj bo auto nadal jeździ.
Płyn z czasem robił się mętny. Śladów oleju w nim nie było.
byłem u kilku mechaników i mówili że tak ma byc itp że wymyślam.
W końcu jak zmieniałem świece to jednej nie mogłem za *& wykręcić. wykręciła się w 3/4 z gwintem z głowicy i jak zajrzałem do cylindra endoskopem to ukazał się ślad po płynie na cylindrze kolor piaskowy.
Ale auto jeździ do dzisiaj i od wykrycia ubywania płynu jest zrobione ok 120tys km i silnik nadal pracuje że autentycznie na postoju go nie słychać ale UPG jest uszkodzona.