System kontroli ciśnienia w oponach nie zadziałał?
: pn sty 09, 2017 11:26
Po krótce opiszę sytuację co nastąpiło.
Jadę po autostradzie i stanąłem na MOPie. Przy wyjeździe z MOPu droga oblodzona, robię delikatne kontrolowane uślizgi kół przednich żeby sprawdzić czy systemy trakcji działają. Zapala się kontrolka trakcji - wszystko ok jedziemy dalej.
Po około 1km zapala się kontrolka ciśnienia opon - hmmm - zjazd z autostrady na stację benzynową około 3km ... niestety na stacji brak kompresora. Obchodzę samochód do okoła, wizualnie sprawdzam opony - daję lekkiego kopa i wszystko wygląda ok. Myślę że może się zapaliło przez te uślizgi przywyjeżdzie z MOPa.
Stwierdzam zatem że wszystko ok - resetuję wskażnik - i mam nadzieję że jeżeli powietrze będzie schodzić to ponownie system mnie o tym poinformuje.
Jadę kolejne 100km i nagle zaczyna być dosyć głośno - samochód prowadzi się ok. Robi się coraz głośniej - jestem na autostradzie - prędkość spora. Zwalniam i zjeżdzam na pobocze - sprawdzam opony - tylna prawa bez powietrza.
Zdejmuję oponę - dwie dziury na ściance bocznej od wewnątrz - ale raczej to wynika z tego że jeszcze chwilę na niej jechałem bez powietrza. Opony NOKIAN 215/55 R17 WR D4 98H XL.
System nie zadziałał i nie poinformował mnie o spadku ciśnienia? Dlaczego?
Do samego końca nie zapaliła się żadna kontrolka.
Przy okazji kolejne pytanie - dlaczego na zapasie jest ograniczenie do 80km/h?
Wygląda że jest to opona letnia dokładnie taka z jaką kupiłem samochód ale w innym rozmiarze na feldze stalowej 16'.
Czy właśnie z powodu różnicy rozmiarów jest takie ograniczenie. I ewentualnie czy warto zakupić felgę aluminiową aby uniknąć tego ograniczenia?
Na autostradzie jadąc z prędkością 80km/h widziałem tyle niebezpiecznych manewrów w lusterku wstecznym że po około 30km zjechałem na drogi poboczne.
Jadę po autostradzie i stanąłem na MOPie. Przy wyjeździe z MOPu droga oblodzona, robię delikatne kontrolowane uślizgi kół przednich żeby sprawdzić czy systemy trakcji działają. Zapala się kontrolka trakcji - wszystko ok jedziemy dalej.
Po około 1km zapala się kontrolka ciśnienia opon - hmmm - zjazd z autostrady na stację benzynową około 3km ... niestety na stacji brak kompresora. Obchodzę samochód do okoła, wizualnie sprawdzam opony - daję lekkiego kopa i wszystko wygląda ok. Myślę że może się zapaliło przez te uślizgi przywyjeżdzie z MOPa.
Stwierdzam zatem że wszystko ok - resetuję wskażnik - i mam nadzieję że jeżeli powietrze będzie schodzić to ponownie system mnie o tym poinformuje.
Jadę kolejne 100km i nagle zaczyna być dosyć głośno - samochód prowadzi się ok. Robi się coraz głośniej - jestem na autostradzie - prędkość spora. Zwalniam i zjeżdzam na pobocze - sprawdzam opony - tylna prawa bez powietrza.
Zdejmuję oponę - dwie dziury na ściance bocznej od wewnątrz - ale raczej to wynika z tego że jeszcze chwilę na niej jechałem bez powietrza. Opony NOKIAN 215/55 R17 WR D4 98H XL.
System nie zadziałał i nie poinformował mnie o spadku ciśnienia? Dlaczego?
Do samego końca nie zapaliła się żadna kontrolka.
Przy okazji kolejne pytanie - dlaczego na zapasie jest ograniczenie do 80km/h?
Wygląda że jest to opona letnia dokładnie taka z jaką kupiłem samochód ale w innym rozmiarze na feldze stalowej 16'.
Czy właśnie z powodu różnicy rozmiarów jest takie ograniczenie. I ewentualnie czy warto zakupić felgę aluminiową aby uniknąć tego ograniczenia?
Na autostradzie jadąc z prędkością 80km/h widziałem tyle niebezpiecznych manewrów w lusterku wstecznym że po około 30km zjechałem na drogi poboczne.