Strona 1 z 1
Ku przestrodze
: czw cze 22, 2017 15:35
autor: thomasrog
Nie wszyscy kierowcy Touranów to dobrzy kierowcy!!! Poniżej link do ŚLEPEGO!!!
PS. Sam jestem czynnym amatorem kolarzem .
http://www.tvn24.pl/poznan,43/nie-zatrz ... 50923.html
Re: Ku przestrodze
: czw cze 22, 2017 16:19
autor: miemik
zawsze dziwią mnie rowerzyści ,którzy uważają się za niezniszczalnych i w d*upie oczy maja - jak jeżdżę rowerem wśród samochodów to zawsze rozglądam się na około i nie ufam żadnemu - on ma blachę i utratę prawa jazdy w zanadrzu a ja pogruchotane kości a być może i kręgosłup - wolę dmuchać na zimne
Re: Ku przestrodze
: czw cze 22, 2017 20:06
autor: cykraz
To samo tyczy się pieszych, "bo na pasach jestem król i rób co chcesz ale masz zatrzymać 1,5 tony" nawet jadąc przepisowo nie staniesz w miejscu ale co tam, po co patrzeć czy można wejść na jezdnię.
Chociaż na tym filmiku ewidenty brak wyobraźni u kierowcy.
Re: Ku przestrodze
: pt cze 23, 2017 11:42
autor: swimmer
to jest efekt postępu cywilizacyjnego
każdy patrzy na siebie, bez względu na wiek i prowadzony pojazd.
rowerzysta jechał bo mu teraz wolno
kierowca jechał, bo kiedy mu było wolno
żaden nie pomyśli żeby się rozejrzeć, żaden nie pamięta zasady "ograniczonego zaufania" (Art. 4 ustawy Prawo o ruchu drogowym).
w tej sytuacji brakuje jeszcze telefonu trzymanego w rekach przez obu uczestników wypadku.
Re: Ku przestrodze
: pt cze 23, 2017 12:25
autor: Paweł.F
Nie myślcie tylko, że biorę "Pana Tourana" w obronę. Bo przecież jadąc autem musimy mieć oczy nawet w d.... i myśleć tylko o jeździe, a nie o częściach ciała Maryni. Ale... Zwróćcie uwagę na to, że:
1. Pani nie jechała po ścieżce rowerowej - jechała równolegle z ciężarówką skręcając w lewo na przejazd przez przejście.
2. Mniemam, że kierowca ciężarówki też był tym lekko zaskoczony, bo nie zdążył się zatrzymać przed linią P-14 (śmiem twierdzić, że wjechał na ok. połowę przejścia dla pieszych i dość nagle zahamował (widać to wyraźnie po "zakołysaniu się" obrazu), a tym samym zasłonił w bardzo dużym stopniu pole obserwacji kierowcy Tourana. Ten z pewnością się tego nie spodziewał i stało się jak się stało.
Ale powtarzam - wina Tourana jest ewidentna choćby z tego powodu, że nie zachował ostrożności (znak wyraźnie informuje o przejściu dla pieszych i przejeździe dla rowerów ), choć Pani z roweru też trzeba byłoby pogrozić palcem - nieostrożność (brak sygnalizacji świetlnej przy przejściu) i zasada ograniczonego zaufania.