Mam w Touranie z 2004 RCD-300. Zwykłe radio z dwiema (chyba) antenami w szybach. Na dachu jest była antena po taxi (niepodpięta do niczego). Od dłuższego czasu radio zaczęło odbierać z czkawką, jakby każde drzewo, słupek na chwilę zasłaniał sygnał. Prawie rytmicznie przycicha, rozgłasza się i cichnie. Najczęściej auto jeździ pośrodku między Poznaniem a Bydgoszczą i tam odbiera fatalnie. Po zbliżeniu się większego miasta słaby odbiór znika. Przeczytałem manuala z blogu modyfikacje-vw.blogspot.com pt. "antena-w-szybie-bocznej". Stamtąd jest poniższy obrazek , który pokazuje różnice w antenach bocznej i dachowej, dodatkowo zainstalowanej.

Do mojego radia dochodzą dwa oddzielne kabelki beżowy i brązowawy. Zrobiłem skanowanie bloków pomiarowych 7,8,9.
W grupie 8 siła sygnału Tunera I zmieniała się od 30 do 38, a w drugim "0". Blok 9 sam przeskoczył na 10-ty, a przy usilnym ponownym wskazywaniu wyskakiwał Error. Czy do tego bloku trzeba by włączyć jakoś radio?, a może to się robi na działającym radiu.
Czy mogła paść jedna antena i popsuć odbiór? Czy zwykłym miernikiem da się wyłapać awarię anteny, przerwę? Podobno są jakieś wzmacniacze. Czy zawsze?