1. Od pewnego czasu ubywa płynu chłodniczego.
Dolewki to jakieś 100-150ml/500km.
Brak wycieków, układ sprawdzony od "A" do "Z". Żadnych innych objawów. Pali od strzała, żadnych spadków mocy, nie kopci na biało, nie przybywa oleju, brak mazi ani śladów oleju w zbiorniczku wyrównawczym.
Wykonany test na obecność spalin w układzie chłodzenia - płyn się ZABARWIŁ. Test powtórzony - drugi raz płyn zmienił kolor.
Czy to musi oznaczać uszkodzoną uszczelkę pod głowicą ??
Jak sytuacja się ma w przypadku uszkodzonej chłodniczki spalin? Czy jeśli układ jest tam nieszczelny i płyn idzie w wydech, to test również wtedy pokaże wynik pozytywny - obecność spalin?
2. Koszty.
Jakie są koszty wymiany uszczelki pod głowicą ?? Czytałem trochę forum i nijak to ma się do rzeczywistości
Mój mechanik (zaufany) mówi, że jak robić to robić do dobrze - ściągnąć "górę" wszystko umyć, splanować, sprawdzić szczelność, poskładać...
Usiedliśmy i zaczeliśmy liczyć...
- uszczelka pod głowicą
- uszczelka pod klawiaturą
- uszczelka vacum
- uszczelka kolektora wydechowego
- uszczelka przy turbo
- komplet uszczelnień pompek
- komplet śrub
- rozrząd z pompą wody (to tak przy okazji - planowana wymiana wypada za jakieś 15tyś.)
- planowanie głowicy
- sprawdzenie szczelności głowicy
- czyszczenie wszystkiego "na około" - w tym EGR.
- płyn chłodniczy
Być może czegoś zapomniałem, ale w całości wyszło jakieś 2500 zł (w tym za robotę jakieś 1300zł). Ewentualnie minus koszt rozrządu, ale nie wymienienie jego, byłoby głupotą...
Pytanie czy to nie za dużo i jakim cudem inni robią to za 800zł skoro w samych częściach jest to dużo większy koszt ?? ?? ??
Rozumiem że nie da się sprawdzić szczelności i splanować głowicy, jeśli się jej nie rozbierze w całości i nie wykona tych wszystkich czynności ??
Proszę o konkrety, fachowy rzut okiem na sprawę...