Znikający płyn chłodniczy.
: ndz sie 27, 2017 22:06
Witam.
Przeczytałem już bardzo dużo powtarzających się wątków dotyczących znikania płynu chłodniczego ale żaden nie odpowiada występującej u mnie sytuacji. A mianowicie...
Kilka tygodni temu dolałem płynu chłodniczego do zbiorniczka ponieważ zauważyłem że jest go poniżej minimum. O dziwo komputer nie sygnalizował wtedy zbyt małej ilości płynu. Następnie dosłownie po 5 km przejechanych komputer pokazał komunikat "check coolant". Po zatrzymaniu okazało się że w zbiorniku praktycznie nie ma płynu mimo że było wcześniej dolane do prawię kreski MAX.
Przejechałem bez żadnych objawów innych trasę ok. 100 km, a następnie po wystygnięciu na wieczór dolałem znów płynu do MAX. Rano otworzyłem maskę i widzę że płynu ile było tak jest. Odpaliłem silnik i obserwowałem poziom płynu który zaczął szybko spadać i dosłownie po 5 minutach znów w zbiorniku go nie było i oczywiście komunikat od komputera "check coolant". Wzrokowo sprawdziłem czy nie widać jakiś wycieków i niestety nic się nie doszukałem. No prawie nic...Nie wiem czy to może mieć znaczenie. Po prawej stronie silnika, gdy otworzę maskę, zlokalizowałem właściwie lejący czy mocno sączący się płyn(olej, paliwo?). Z tego co znalazłem nazywa to się chyba pompa Vacum... Pod spodem widać bardzo mokre miejsca i widzę że gdy wyłączę silnik to przestaję cieknąć. Nie wiem czy to jakaś uszczelka czy pękniecie tej pompy (aluminium?) i czy to może mieć jakieś znaczenie dla płynu chłodniczego. Może mieliście podobne doświadczenia? Może jakieś sugestie? Pozdrawiam.
Przeczytałem już bardzo dużo powtarzających się wątków dotyczących znikania płynu chłodniczego ale żaden nie odpowiada występującej u mnie sytuacji. A mianowicie...
Kilka tygodni temu dolałem płynu chłodniczego do zbiorniczka ponieważ zauważyłem że jest go poniżej minimum. O dziwo komputer nie sygnalizował wtedy zbyt małej ilości płynu. Następnie dosłownie po 5 km przejechanych komputer pokazał komunikat "check coolant". Po zatrzymaniu okazało się że w zbiorniku praktycznie nie ma płynu mimo że było wcześniej dolane do prawię kreski MAX.
Przejechałem bez żadnych objawów innych trasę ok. 100 km, a następnie po wystygnięciu na wieczór dolałem znów płynu do MAX. Rano otworzyłem maskę i widzę że płynu ile było tak jest. Odpaliłem silnik i obserwowałem poziom płynu który zaczął szybko spadać i dosłownie po 5 minutach znów w zbiorniku go nie było i oczywiście komunikat od komputera "check coolant". Wzrokowo sprawdziłem czy nie widać jakiś wycieków i niestety nic się nie doszukałem. No prawie nic...Nie wiem czy to może mieć znaczenie. Po prawej stronie silnika, gdy otworzę maskę, zlokalizowałem właściwie lejący czy mocno sączący się płyn(olej, paliwo?). Z tego co znalazłem nazywa to się chyba pompa Vacum... Pod spodem widać bardzo mokre miejsca i widzę że gdy wyłączę silnik to przestaję cieknąć. Nie wiem czy to jakaś uszczelka czy pękniecie tej pompy (aluminium?) i czy to może mieć jakieś znaczenie dla płynu chłodniczego. Może mieliście podobne doświadczenia? Może jakieś sugestie? Pozdrawiam.