Problem z ciśnieniem oleju.
: pt sie 31, 2018 14:51
Cześć,
Opiszę moją historię i jeżeli jest na forum wątek, do którego nie trafiłem, a rozwiąże albo chociaż naprowadzi na rozwiązanie problemu to będę wdzięczny.
Auto posiadam od roku i zrobiłem około 20 tyś. od zakupu. Aktualny przebiego to 268k. km. i od około 4k km mam problem z niskim ciśnieniem oleju. Tak wiem - nie powinienem z tym problemem jeździć, ale do rzeczy.
W momencie zaświecenia się kontrolki ciśnienie oleju - wyłącz silnik udałem się do mechanika. Temat oczywiście znany i od razu manometr, ciśnienie max. 1.0 przy rozgrzanym silniku i obrotach 2tyś. Diagnoza - pompa oleju. Silnik posiadał pompę na pasku a nie na imbusie. Została zmieniona oryginalną używaną (niestety nie znam pochodzenia - kupiona przez mechanika). Po wklejeniu misku, zalaniu olejem ciśnienie niestety dalej na podobnym poziomie. Mechanik jeszcze raz zajrzał do miski i przyjrzał się panewkom. Niestety okazało się, że są zużyte - no więc wymiana panewek głównych + korbowodowych. Został też wyjęty wał i oddany do sprawdzenia czy nie trzeba wykonać szlifu. Wg. firmy wykonującej sprawdzenie wał był OK - obyło się bez szlifu. Złożenie i oddanie mi samochodu i powiedzenie, że jest OK. Niestety nie znałem pomiarów ciśnienia że jest OK. Cała naprawa przyniosła rezultat na około 1k. km. Po tym okresie znów pojawiła się kontrolka ciśnienia oleju. Mechanik, kóry wykonywał naprawę powiedział, że nic innego nie może być tylko czujnik ciśnienia oleju. Oddałem samochód na wymianę czujnika, ale wcześniej miało być zmierzone ciśnienie. Okazało się, że ciśnienie dalej jest słabe - tj. około 1.5 bara. Wymiana pompy po raz 2 na używaną z przebiegiem podobno około 100k km. PO włożeniu okazuje się, że silnik nie jest w stanie dać wyższego ciśnienia oleju niż 1.5 bara. Został wymieniony czujnik, ale mimo wszystko dalej mam za niskie ciśnienie.
Problem występuje teraz bardzo sporadycznie (bo ma prawo). Błąd ciśnienia oleju pojawia się na dobrze rozgrzanym silniku - tj. ponad 90 stopni, stałych obrotach 1400-1600 utrzymywanych podczas jazdy np. w korku i przyspieszeniu (zwiększenie obrotów) powoduje komunikat ciśnienia oleju. W przypadku gdy samochodem ruszamy energicznie błąd nie występuje.
Olej to motul 5w30. Wcześniej przed zakupem jeździł na longlife wymienianym w serwisach vw w Polsce.
Po konsultacji z 3 niezależnymi serwisami nikt nie chce podjąć się tematu naprawy, gdyż przypuszczalny koszt naprawy może przekroczyć koszt zakupu nowej jednostki napędowej. Z wymienianych przyczyn przez mechaników może być:
1) Turbina - chociaż w moim odczuciu dmucha tak samo jak wcześniej, nie odczuwam spadku mocy.
2) Szklanki - chociaż 1 mechanik mówi, że silnik pracuje ładnie i nie słychać odgłosów zużycia szklanek
3) Pompa oleju po raz kolejny.
4) zawór upustowy - każdy o nim mówi, ale z tego co udało mi się znaleźć informacje to takowy jest tylko w pompie.
W moim odczuciu po ostatniej wymianie pompy silnik pracuje jakby lepiej - czyt. ciszej, ale manometr mówi że jest to samo.
Za przekierowanie do postu, którym mogę znaleźć odpowiedź będę bardzo wdzięczny.
Przyznam, że jeżeli koszty naprawy będą sięgać około 2k złotych to zastanawiam się nad bloczkiem silnika.
Z góry dziękuję za odpowiedzi, podpowiedzi.
Pozdrawiam,
Opiszę moją historię i jeżeli jest na forum wątek, do którego nie trafiłem, a rozwiąże albo chociaż naprowadzi na rozwiązanie problemu to będę wdzięczny.
Auto posiadam od roku i zrobiłem około 20 tyś. od zakupu. Aktualny przebiego to 268k. km. i od około 4k km mam problem z niskim ciśnieniem oleju. Tak wiem - nie powinienem z tym problemem jeździć, ale do rzeczy.
W momencie zaświecenia się kontrolki ciśnienie oleju - wyłącz silnik udałem się do mechanika. Temat oczywiście znany i od razu manometr, ciśnienie max. 1.0 przy rozgrzanym silniku i obrotach 2tyś. Diagnoza - pompa oleju. Silnik posiadał pompę na pasku a nie na imbusie. Została zmieniona oryginalną używaną (niestety nie znam pochodzenia - kupiona przez mechanika). Po wklejeniu misku, zalaniu olejem ciśnienie niestety dalej na podobnym poziomie. Mechanik jeszcze raz zajrzał do miski i przyjrzał się panewkom. Niestety okazało się, że są zużyte - no więc wymiana panewek głównych + korbowodowych. Został też wyjęty wał i oddany do sprawdzenia czy nie trzeba wykonać szlifu. Wg. firmy wykonującej sprawdzenie wał był OK - obyło się bez szlifu. Złożenie i oddanie mi samochodu i powiedzenie, że jest OK. Niestety nie znałem pomiarów ciśnienia że jest OK. Cała naprawa przyniosła rezultat na około 1k. km. Po tym okresie znów pojawiła się kontrolka ciśnienia oleju. Mechanik, kóry wykonywał naprawę powiedział, że nic innego nie może być tylko czujnik ciśnienia oleju. Oddałem samochód na wymianę czujnika, ale wcześniej miało być zmierzone ciśnienie. Okazało się, że ciśnienie dalej jest słabe - tj. około 1.5 bara. Wymiana pompy po raz 2 na używaną z przebiegiem podobno około 100k km. PO włożeniu okazuje się, że silnik nie jest w stanie dać wyższego ciśnienia oleju niż 1.5 bara. Został wymieniony czujnik, ale mimo wszystko dalej mam za niskie ciśnienie.
Problem występuje teraz bardzo sporadycznie (bo ma prawo). Błąd ciśnienia oleju pojawia się na dobrze rozgrzanym silniku - tj. ponad 90 stopni, stałych obrotach 1400-1600 utrzymywanych podczas jazdy np. w korku i przyspieszeniu (zwiększenie obrotów) powoduje komunikat ciśnienia oleju. W przypadku gdy samochodem ruszamy energicznie błąd nie występuje.
Olej to motul 5w30. Wcześniej przed zakupem jeździł na longlife wymienianym w serwisach vw w Polsce.
Po konsultacji z 3 niezależnymi serwisami nikt nie chce podjąć się tematu naprawy, gdyż przypuszczalny koszt naprawy może przekroczyć koszt zakupu nowej jednostki napędowej. Z wymienianych przyczyn przez mechaników może być:
1) Turbina - chociaż w moim odczuciu dmucha tak samo jak wcześniej, nie odczuwam spadku mocy.
2) Szklanki - chociaż 1 mechanik mówi, że silnik pracuje ładnie i nie słychać odgłosów zużycia szklanek
3) Pompa oleju po raz kolejny.
4) zawór upustowy - każdy o nim mówi, ale z tego co udało mi się znaleźć informacje to takowy jest tylko w pompie.
W moim odczuciu po ostatniej wymianie pompy silnik pracuje jakby lepiej - czyt. ciszej, ale manometr mówi że jest to samo.
Za przekierowanie do postu, którym mogę znaleźć odpowiedź będę bardzo wdzięczny.
Przyznam, że jeżeli koszty naprawy będą sięgać około 2k złotych to zastanawiam się nad bloczkiem silnika.
Z góry dziękuję za odpowiedzi, podpowiedzi.
Pozdrawiam,