Turek - transporterowej
: pt mar 01, 2013 13:51
Więc historia bardzo krótka.
Rozpoczęła się rok temu gdy nasz stan osobowy zwiększył się z 2 + pies na 2+1+pies. Niestety ukochana A-klasa 170CDI mojej żony stała się autem zbyt małym żeby wozić człowieczka o wzroście 40cm. Ja coraz częściej byłem zmuszony do korzystania z ciasnej i wolnej A-Klasy a żona rozbijała się z małym "szkodnikiem" moją perełką BMW e46 330iA Touring. Po kilku miesiącach (i nowych rysach na zderzaku mojego oczka w głowie) nie wytrzymałem i zarządziłem rozszerzenie garażu o dodatkowe kombi klasy średniej. W grę wchodziły: BMW e91, VW Passat B6, Subaru Legacy, Mercedes C Klasa. Samochód z założenia miał być nie starszy niż 5 lat i mieć przebieg do 200kkm. No i wtedy stała się rzecz dziwna. Na imprezie rozpocząłem ze znajomym który trudni się sprowadzaniem aut temat o poszukiwaniu samochodu. Powiedział że będzie sprzedawał swojego Tourana którym jeździ od momentu sprowadzenia jego żona z dziećmi. Sceptycznie nastawieni podjechaliśmy obejrzeć Turka który był przeciwieństwem naszych poszukiwań. Był powypadkowy, miał słaby silnik diesla, nie był serwisowany w ASO, a karoseria posiada trochę blizn ale za to znamy to auto od samego sprowadzenia (i jakoś nigdy nie zwróciło mojej uwagi
), jest młode, ma mały pewny przebieg, środek jak nowy, wszystko wymieniane na czas i pochłania 60% założonego budżetu. Szybki rzut oka - nic specjalnego, jazda próbna - bez fajerwerków, przynajmniej z mojej strony. Żonie bardzo się spodobał, stwierdziła że dla niej jest wygodniejszy niż poszukiwane przez nas kombiaki. Dla mnie osobiście jedynymi plusami było przestronne wnętrze, masa schowków i bagażnik do którego wchodzi X-Lander bez składania. I tak po godzinie mieliśmy już auto zarezerwowane. Odebraliśmy je dopiero po miesiącu gdy dla znajomej z lakierni wyjechał prawie nowiutki Touran 2012.
Dobra a teraz trochę danych:
Rok produkcji 2009 - do Polski trafił w jeszcze w tym samym roku z niegroźnie uszkodzonym lewym bokiem, zderzakiem z przodu i przebiegiem niecałych 30kkm
Przebieg - niecałe 80kkm
Kolor - szary metalik
Silnik - 1.9TDI 105KM
Wersja 5 osobowa
Wersja wyposażenia Trendline (znośna) z kilkoma dodatkami + grafiowo - srebrne 16' alu
W planach:
-założenie lamp ksenonowych (spryskiwacze są na miejscu)
-założenie czujników parkowania
-chip na bezpieczne 135KM
-malowanie trzech zadrapanych elementów
-przyciemnienie szyb
-zmiana kół na 17' lub 18'
-założenie DVD w suficie lub zagłówkach przednich foteli
-itd.
Zdjęcia dodam trochę później jak aura się zmieni.
Ogólnie nie mam zdania o tym samochodzie. Jest on przeciwieństwem wszystkich aut jakie używałem do tej pory, zwłaszcza wygodnego i szybkiego 330i w którym siedzi się prawie na podłodze a zawieszenie M-Technic pozwala poczuć linie oddzielające pasy jezdni. Ma oczywiście wiele plusów i myślę że przyzwyczaję się do niego jako do drugiego auta w rodzinie. Zresztą najważniejsze że moja żona jest zadowolona a ja chętnie od czasu do czasu odstresuję się porywając jej kluczyki od Turka.
Pozdrawiam
Marcin
Rozpoczęła się rok temu gdy nasz stan osobowy zwiększył się z 2 + pies na 2+1+pies. Niestety ukochana A-klasa 170CDI mojej żony stała się autem zbyt małym żeby wozić człowieczka o wzroście 40cm. Ja coraz częściej byłem zmuszony do korzystania z ciasnej i wolnej A-Klasy a żona rozbijała się z małym "szkodnikiem" moją perełką BMW e46 330iA Touring. Po kilku miesiącach (i nowych rysach na zderzaku mojego oczka w głowie) nie wytrzymałem i zarządziłem rozszerzenie garażu o dodatkowe kombi klasy średniej. W grę wchodziły: BMW e91, VW Passat B6, Subaru Legacy, Mercedes C Klasa. Samochód z założenia miał być nie starszy niż 5 lat i mieć przebieg do 200kkm. No i wtedy stała się rzecz dziwna. Na imprezie rozpocząłem ze znajomym który trudni się sprowadzaniem aut temat o poszukiwaniu samochodu. Powiedział że będzie sprzedawał swojego Tourana którym jeździ od momentu sprowadzenia jego żona z dziećmi. Sceptycznie nastawieni podjechaliśmy obejrzeć Turka który był przeciwieństwem naszych poszukiwań. Był powypadkowy, miał słaby silnik diesla, nie był serwisowany w ASO, a karoseria posiada trochę blizn ale za to znamy to auto od samego sprowadzenia (i jakoś nigdy nie zwróciło mojej uwagi
Dobra a teraz trochę danych:
Rok produkcji 2009 - do Polski trafił w jeszcze w tym samym roku z niegroźnie uszkodzonym lewym bokiem, zderzakiem z przodu i przebiegiem niecałych 30kkm
Przebieg - niecałe 80kkm
Kolor - szary metalik
Silnik - 1.9TDI 105KM
Wersja 5 osobowa
Wersja wyposażenia Trendline (znośna) z kilkoma dodatkami + grafiowo - srebrne 16' alu
W planach:
-założenie lamp ksenonowych (spryskiwacze są na miejscu)
-założenie czujników parkowania
-chip na bezpieczne 135KM
-malowanie trzech zadrapanych elementów
-przyciemnienie szyb
-zmiana kół na 17' lub 18'
-założenie DVD w suficie lub zagłówkach przednich foteli
-itd.
Zdjęcia dodam trochę później jak aura się zmieni.
Ogólnie nie mam zdania o tym samochodzie. Jest on przeciwieństwem wszystkich aut jakie używałem do tej pory, zwłaszcza wygodnego i szybkiego 330i w którym siedzi się prawie na podłodze a zawieszenie M-Technic pozwala poczuć linie oddzielające pasy jezdni. Ma oczywiście wiele plusów i myślę że przyzwyczaję się do niego jako do drugiego auta w rodzinie. Zresztą najważniejsze że moja żona jest zadowolona a ja chętnie od czasu do czasu odstresuję się porywając jej kluczyki od Turka.
Pozdrawiam
Marcin