Strona 1 z 1

Przygoda z miską ;)

: pt mar 29, 2013 22:38
autor: QQRYDZA
Wyjazd do Wołczyna(opolskie) o godzinie 21 -planowany powrót następnego dnia jak najszybciej,po drodze zamotanie w nocy na nowej nie skończonej obwodnicy Poznańskiej wskutek czego rajd po polnej drodze(kocie łby) i szukanie drogi ;)
godzina 3 w nocy 3 kilometry od celu kontrolka oleju zaczyna pikać .Olewam ,myślę że może czujnik pierdyknął.Jadę dalej czujnik wali,staje sprawdzam bagnet olej siedzi,jadę dalej olej pyka ;) Mówię sobie sprawdzę rano, walić to, idę spać ;)
Rano wstaję i patrzę ze zdziwieniem na bajoro oleju pod autem.Szybki telefon do kuzyna który akurat mieszka na miejscu i jest mechanikiem;),szybka inspekcja i diagnoza ,rozwalona miska oleju -DZIURA!!!
wyjazd do domu miał być rano ;/ (kur..... by to zapiał )
rozbieramy i wyjazd do jakiegoś gościa TROLLA koło Kluczborka który się spawaniem amelinium zajmuje ;) Facet szok,pierwszy raz widzę taki warsztat i podziwiam oszołoma w pozytywnym tego słowa znaczeniu który ma w tym rumowisku dosłownie wszystko;) ale tego się nie da opisać ,chyba tylko ludziska z forum którzy mieszkają blisko Kluczborka wiedzą o czym mówię.Spawanie -szybki powrót do warsztatu,założenie i lecę do domu ;) Droga padaka,śnieg itd ale już w domu. ;))

a teraz meritum -uderzając w koci łeb, kamyczek który leżał( akurat qrw.. w miejscu uderzenia)sobie pod pokrywą silnika wbił się dokładnie w miskę robią sporą dziurkę-NO CO ZA CHOLERA PECH ;/
Na szczęście wszystko zrobione na cacy i z czystym sumieniem mogę polecić warsztat mojego kuzyna którego widzę raz na ruski rok ,chłop wie co robi ;)))a miska zespawana przez Trolla wygląda jak nowa;)

: pt mar 29, 2013 22:54
autor: Eljot
Oby takich pozytywnych wpisów na zasadzie UPSSS...
Było więcej!
:brawa:
Jeździmy po takich drogach, że wydarzyć się może dosłownie WSZYSTKO...
Grunt to wiedzieć gdzie i jak uderzyć co by było cacy!
Swoją drogą to spacerkowo nie jechałeś chyba po kociłebkach...
:>

: pt mar 29, 2013 23:00
autor: QQRYDZA
Zaczęły się od wyrwy i później to jak żółw po nich ;) ale kto by się spodziewał że olej zaczął lecieć .Powinien chyba czujnik ciśnienia oleju zadziałać czy jakoś tak ;/ dobrze że dojechałem bo pod poznaniem o godzinie 00:30 miałbym nie lada problem,

: pt mar 29, 2013 23:34
autor: jarry
z tytułu myślałem że coś z Bazylem będzie :hahaha:

perfekto że nie stało się to jak do ludzi daleko, na drodze zimno i ciemno, zasięgu brak a wilki wkoło wyją ;)

: wt kwie 02, 2013 09:19
autor: Tomas
To musiałeś solidnie przy...dzwonić bo przecież jeszcze osłona plastikowa jest i powinna trochę osłonić michę :)