Klima działa - ale tylko 3 minuty
: pt cze 06, 2014 21:24
Ciąg dalszy moich perypetii z niby naprawioną przez fachowców klimą.
Objawy - klima się normalnie włącza, leci chłodne powietrze z kanałów ale po 3, może 5 minutach sprężarka się wyłącza i już nie odpala się ponownie (przynajmniej nie przez kolejne 15 minut - dłużej nie chciało mi się czekać). Ale wystarczy że się zatrzymam, wyłączę silnik, wyjmę kluczyk ze stacyjki i ponownie silnik by sprężarka od razu się włączyła i znów działała parę minut.
Nie mam niestety czasu by do warsztatu (tym razem innego bo na dotychczasowych "speców" położyłem krzyżyk) i szukam po omacku jakiegoś rozwiązania. Gdzieś czytałem że takie przedwczesne wyłączanie się sprężarki może być wynikiem załadowania zbyt dużej ilości czynnika do klimy i że można ten nadmiar spuścić jakimś zaworkiem. Słyszeliście o czymś takim? A może inne pomysły macie.
Objawy - klima się normalnie włącza, leci chłodne powietrze z kanałów ale po 3, może 5 minutach sprężarka się wyłącza i już nie odpala się ponownie (przynajmniej nie przez kolejne 15 minut - dłużej nie chciało mi się czekać). Ale wystarczy że się zatrzymam, wyłączę silnik, wyjmę kluczyk ze stacyjki i ponownie silnik by sprężarka od razu się włączyła i znów działała parę minut.
Nie mam niestety czasu by do warsztatu (tym razem innego bo na dotychczasowych "speców" położyłem krzyżyk) i szukam po omacku jakiegoś rozwiązania. Gdzieś czytałem że takie przedwczesne wyłączanie się sprężarki może być wynikiem załadowania zbyt dużej ilości czynnika do klimy i że można ten nadmiar spuścić jakimś zaworkiem. Słyszeliście o czymś takim? A może inne pomysły macie.