Witam!!
Od roku jestem posiadaczem VW Tourana 2.0 TDI silnik AZV 136 KM rok 2003 z vin 2004. Przez ten okres było wszystko w porządku, autko zachowywało się dobrze w związku z czym byłem bardzo zadowolony z wyboru. Niestety sielanka nie trwała zbyt długo, tydzień temu doszło do samozapalenia się auta

, wygląda na to że zaczęło się w okolicach wentylatora nagrzewnicy, mimo szybkiej interwencji, uszkodzeniu uległa deska rozdzielcza po stronie pasażera, wypalił się schowek,połowa nagrzewnicy, tapicerka podłogi i wygłuszenie grodziowe, instalacja elektryczna,boczek pasażera, wystrzeliła poduszka w fotelu,spaliło się podszybie z silnikiem wycieraczki,podsufitkę też złapało. Na szczęście do komory silnika nie doszło. Auto w środku całe okopcone. Podejrzewam zwarcie instalacji elektrycznej lub w silniku wentylatora nagrzewnicy-w tym miejscu wszystko było najbardziej wytopione. Od miesiąca zdarzało się że podczas jazdy nagle gasł nawiew i wyłączała się klima, po chwili wszystko wracało do normy, niepokoiło mnie wyłączanie się ESP, musiałem wtedy gasić i ponownie odpalać silnik. Z góry dziękuję za pomoc. Pozdrawiam
Moje pytanie brzmi następująco: czy kiedykolwiek spotkał się ktoś z podobną sytuacją, jaka była przyczyna ?? I drugie pytanie, czy waszym zdaniem jest sens bawić się w naprawianie takiego auta i jaki może być przybliżony koszt??