Dzięki Panowie za odzew. Do celu dojechałem, postałem z godzinkę na parkingu, odpaliłem i pojechałem bocznymi drogami przez wioski. Odpuściłem autostradę bo w razie gdybym stanął byłoby nie wesoło i niebezpiecznie, do tego nie chciałem go dodatkowo obciążać, w tej części Chorwacji jest dość stromo i kręto, auto często chodzi na maksa.
Dzisiaj już go nie ruszam, dosyć stresów. Generalnie od wczoraj zrobiłem 1400km, auto 3 os. + full bagażnik, dostał po d*pie. Pierwsze 800km przejechał bez najmniejszego problemu tyle że to jazda przez Polskę, Czechy, Austrię i Słowenie, jazda w deszczu, bez większych szaleństw, w ludzkich temperaturach - na spokojnie. Nocleg kolo Zagrzebia + tankowanie pod korek i od rana ogień

(całe 140km/h) autostradą na południe, auto trochę się męczyło przy długich podjazdach ale utrzymywało prędkość na tempomacie. Temp. w granicach 30st.C, klima włączona - przejechałem tak ok 400km, w między czasie jeden parking. No i sytuacja j.w.
Jak wspomniałem, po godzinnym postoju jechałem boczkiem, po wioskach, auto niby się odblokowało, tj. jakoś jechało, na wzniesieniach redukowało i bez problemu wjeżdżało ale nie wciskałem gazu do końca, nie wkręcałem go na wyższe obroty. W między czasie Trogir, Split, parę krzyżówek, auto ruszało spod świateł normalnie tj. nie zamulało ale jak wspomniałem, nie jechałem dynamicznie jak na co dzień. Po prostu chciałem dojechać i dowieźć rodzinę do celu.
Planuję jutro wyjechać sam na autostradę wieczorkiem i trochę go przegonić po tych górkach. Chciałbym sprawdzić czy powtórzy się problem czy nie, oczywiście nie stworzę mu podobnych warunków jak wcześniej (kilkugodzinna jazda na wyższych obrotach + spora masa auta) więc wcale nie musi się powtórzyć - zobaczymy.
EGR 1.5 roku temu miałem nowego założonego, przepływkę również - co nie znaczy że nie mogą się zepsuć.
Bardziej bałem się że to wina skrzyni DSG.