Zabrałem się za dalszą robotę przy aucie i sprawa została ogarnięta.
Wielkie dzięki za nakierowanie mnie na sprawdzenie czujnika poziomu oleju w misce - wyglądał jakby jakiś gryzoń się do niego dorwał mimo zamontowanej osłony, wymieniłem kawałek wiązki z wtyczką, do tego wyczyściłem skrzynkę bezpieczników pod maską bo od spodu była dość mocno zaśniedziała i od tego czasu problem całkowicie zniknął.
Nie jestem w stanie odpowiedzieć czy problem leżał jedynie po stronie poszarpanej wiązki czujnika czy również w skrzynce bezpieczników jednak wydaje mi się, że przewody z wiązki czujnika poziomu oleju robiły zwarcie i paliły bezpiecznik.
Chciałbym wszystkim bardzo podziękować za pomoc i wszelkie sugestie które doprowadziły do ogarnięcia problemu.
W temacie przewinęło się sporo wskazówek więc myślę, że jeśli ktoś znajdzie się w podobnej sytuacji znajdzie tu jakieś rozwiązanie